Baza wiedzy

Zapraszamy i zachęcamy do brania udziału w dyskusjach za pomoca komentarzy, można je wystawić pod każdym naszym artykułem, które będziemy pisać dla Państwa systematycznie.

Gwiazda futbolu amerykańskiego uwolniła się od środków przeciwbólowych dzięki marihuanie. Przeciwnicy legalizacji marihuany bardzo często powołują się na argument, że zawarta w konopiach substancja psychoaktywna odpowiedzialna za stan haju (THC), działa jak narkotyk. Czyli podając choremu dziecku marihuanę, tak naprawdę narkotyzujemy je i uzależniamy je od niej. Na nic zdają się tłumaczenia, że nie wszystkie leki na bazie marihuany zawierają THC, a jeśli nawet w niektórych z nich jest ono obecne, to sposób przyjmowania leków sprawia, że o żadnym haju nie ma mowy. Najbardziej absurdalne w tym wszystkim jest fakt, że zakazując leków na bazie marihuany, niejednokrotnie popychamy cierpiących ludzi w uzależnienie od innych leków, np. silnych środków przeciwbólowych, które działają jak morfina czy heroina.

Przewlekły, chroniczny ból potrafi być nie do zniesienia. Niejednokrotnie można spotkać się z historiami zdesperowanych osób, które nie mogąc dłużej wytrzymać przewlekłego bólu, decydowały się na popełnienie samobójstwa. Alternatywa była dla nich nie do zniesienia. Nieustanne przyjmowanie silnych środków przeciwbólowych, które albo nie działały zbyt dobrze, albo działały tylko przez krótki okres, albo silnie uzależniały, co sprawiało, że taka osoba była w stanie zrobić wszystko, byle tylko zdobyć kolejną dawkę leku. Zupełnie jak narkomani czy alkoholicy, o których tak często wspomina się podczas dyskusji nad wykorzystywaniem marihuany w celach leczniczych.


Jedną z takich osób był Jim McMahon, była gwiazda futbolu amerykańskiego. Jim podczas 15-letiej kariery sportowej dorobił się wielu kontuzji i jako emerytowany zawodnik zmaga się z wieloma problemami zdrowotnymi stanowiącymi pamiątkę po życiu na boisku. Zdiagnozowano u niego wczesne oznaki demencji, a do tego dochodzą silne bóle głowy, depresja, problemy z pamięcią, ze wzrokiem i mową. Jedną z rzeczy, która najbardziej mu doskwierała, była bolesna kontuzja szyjnego odcinka kręgosłupa, która zmuszała go do przyjmowania ogromnych ilości silnych środków przeciwbólowych, które zaczął zażywać jeszcze w trakcie sportowej kariery. Po prostu nie potrafił bez nich funkcjonować.


Kiedy McMahon zaczął opowiadać publicznie o swoich zdrowotnych problemach, wspomniał, że ulgę przyniosły mu wizyty u chiropraktyka, które miały na celu zmniejszenie napięcia w szyi. Jednak kluczem do rezygnacji z silnych środków przeciwbólowych była medyczna marihuana. McMahon zaczął przyjmować medyczną marihuaną jako alternatywny sposób na walkę z bólem w 2010 roku, gdy została ona zalegalizowana w Arizonie. Wcześniej przyjmował około 100 tabletek oksykodonu miesięcznie ze względu na bóle szyi, ramion i rąk. Oksykodon to silny lek opoidowy, pochodna kodeiny. Ma działanie podobnie do morfiny i heroiny, często jest wykorzystywany jako narkotyk. Jego przyjmowanie wiąże się w wieloma skutkami ubocznymi, takimi jak senność, nudności, zaparcia, wysypka, zawroty głowy, trudności z oddawaniem moczu czy wahania emocjonalne. Ponadto może prowadzić do zmniejszenia poziomu testosteronu u mężczyzn, czasowej impotencji, a przy długotrwałym zażywaniu, do znacznego powiększenia gruczołu krokowego.


Jak mówi sam McMahon, przynosiły mu one więcej szkody niż pożytku. Dopiero marihuana pozwalała mu zapomnieć o bólu. W zwykły dzień McMahon wypala marihuana z rana, co pomaga mu wstać i funkcjonować w ciągu dnia. Czasami zażywa ją również popołudniami, w zależności od tego, jak się czuje oraz przed snem, co pomaga mu zasnąć. Jim preferuje odmianę o wysokiej zawartości THC, która odpowiada za haj. Jednak były sportowiec przyznaje, że ma po nim czystą głowę, w przeciwieństwie do stanów, do jakich doprowadzały go przepisywane przez lekarzy środki przeciwbólowe.


McMahon podkreśla również, że w żaden sposób nie zarabia na marihuanie, a mówi o niej publicznie, ponieważ pragnie pomóc innym, którzy tak jak on cierpią na przewlekłe bóle, które odbierają chęć do życia. Stara się nagłośnić swój przypadek, ponieważ jeszcze nie wszędzie można wykorzystywać medyczną marihuanę jako środek przeciwbólowy. Wprawdzie lekarze ciągle zwracają uwagę, że palenie marihuany może szkodzić płucom, ale przecież można przyjmować ją na różne sposoby: w postaci jedzenia, napoju, waporyzacji czy oleju. Te sposoby nie tylko są bezpieczne, nie mają skutków ubocznych i bardzo często nie wywołują haju, nawet w przypadku wysokiego stężenia THC.

 

Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź nasz kanał YouTube! ZOBACZ TERAZ

Medyczna Marihuana, Olej z Konopi

Mari-Med Clinic Wrocław

Sklep stacjonarny - Pasaż Zielińskiego

MASZ PYTANIA?

Skontaktuj się z nami!

+48 696 744 447

 

 

Copyright 2017 - Mari-Med Clinic. All rights reserved.

Realizacja: Strony www Wrocław