Baza wiedzy

Zapraszamy i zachęcamy do brania udziału w dyskusjach za pomoca komentarzy, można je wystawić pod każdym naszym artykułem, które będziemy pisać dla Państwa systematycznie.

Jednym z najbardziej popularnych zastosowań medycznej marihuany jest padaczka. Lek na bazie konopi podaje się w celu zapobiegania niebezpiecznych ataków padaczkowych. Bardzo często jest jedynym ratunkiem dla osób, na których nie działają tradycyjne leki przeciwpadaczkowe.

Jedną z nich jest Max, syn Doroty Gudaniec, dla którego medyczna marihuana stanowi prawdziwe wybawienie. Max urodził się jako wcześniak w 32 tygodniu ciąży. Natychmiast rozpoznano u niego zespół Downa, a rodzice zdecydowali, że zrobią wszystko, aby chłopiec mógł się w pełni rozwijać. Niestety w wieku około 6 miesięcy okazało się, że Max cierpi również na zespół Westa, czyli encefalopatię padaczkową, jedną z najcięższych padaczek występujących u dzieci. Zespół Westa objawia się napadami zgięciowymi połączonymi z wydawaniem okrzyku i innych odgłosów lub symetrycznymi napadami padaczkowymi. Max potrafił mieć nawet kilkaset napadów w ciągu doby. Zdarzało się też, że niektóre z nich trwały nawet godzinę, po której następowała dosłownie kilkuminutowa przerwa, po czym zaczynał się kolejny atak. Zwykłe leki przeciwpadaczkowe nie tylko nie przynosiły rezultatów, ale dodatkowo występowały po nich skutki uboczne, łącznie z utratą przez chłopca wzroku. Dodatkowo przepisywane przez lekarzy leki przeciwpadaczkowe zawierają kwas GABA, którego poziom u dzieci z zespołem Downa obniża się w celu wspierania ich rozwoju. Gdy rodzice Maxa zdecydowali się odstawić leki, wzrok wrócił. Trzeba było tylko znaleźć sposób na tę przeklętą padaczkę.


W pewnym momencie rodzice podjęli decyzję o podaniu chłopcu olejku CBD, jednak nie przyniósł on spodziewanych rezultatów. Niezniechęceni pierwszymi wynikami zaczęli podawać Maxowi lek Bediol, który ma postać suszu do zaparzania. Stan, w jakim znajdował się chłopiec, utrudniał podawanie mu naparu czy herbaty, ale rodzice z czasem odkryli, że najlepszym sposobem na zapanowanie nad napadami padaczkowymi jest podawanie lekarstwa w formie masła. Mama chłopca relacjonuje, że po podaniu leku napady znikają. Zwłaszcza gdy po lekarskiej konsultacji do terapii dołączono drugi lek Bedrocan. Leki wprawdzie nie sprawiły, że napady zniknęły całkowicie. Dalej się zdarzają, zwłaszcza gdy chłopiec złapie infekcję lub jest zmęczony. Jednak jest ich zdecydowanie mniej, co pozwala chłopcu na rozwój. Obecnie chłopiec w przeciągu pół roku ma mniej napadów niż kiedyś w ciągu jednego dnia.


Rezultaty podawania leków na bazie marihuany widać gołym okiem. Kiedyś nie było z Maxem kontaktu, jadł tylko zmiksowane pokarmy. Obecnie zaczyna gryźć, rozpoznaje twarze, daje znać, gdy przychodzi czas zmiany pieluchy, co kiedyś było nie do pomyślenia.


Max jest jednym z wielu dzieci, którym leki na bazie marihuany pozwoliły rozwijać się i powstrzymują objawy choroby. Specjaliści, którzy zajmują się leczeniem padaczek o różnym podłożu, które łączy przede wszystkim to, że tradycyjne leki nie są skuteczne, podają, że konopie pomagają w około 70-90% pacjentów. Nie ma także przypadków, żeby leki te, w jakich sposób zaszkodziły chorym, jeśli podawane są zgodnie z zaleceniami.

 

Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź nasz kanał YouTube! ZOBACZ TERAZ

Medyczna Marihuana, Olej z Konopi

Mari-Med Clinic Wrocław

Sklep stacjonarny - Pasaż Zielińskiego

MASZ PYTANIA?

Skontaktuj się z nami!

+48 696 744 447

 

 

Copyright 2017 - Mari-Med Clinic. All rights reserved.

Realizacja: Strony www Wrocław