Baza wiedzy

Zapraszamy i zachęcamy do brania udziału w dyskusjach za pomoca komentarzy, można je wystawić pod każdym naszym artykułem, które będziemy pisać dla Państwa systematycznie.

Kwestia legalizacji marihuany, czy to medycznej, czy wykorzystywanej w celach rekreacyjnych, wciąż budzi kontrowersje. A jednak im głośniej się o niej wspomina, tym częściej naukowcy mają możliwość dokładnego zbadania jej właściwości i korzyści wynikających z jej przyjmowania.

Badacze skupiają się głównie na dwóch aktywnych związkach obecnych w konopiach: kannabidiolu (CBD), który wpływa na nasz mózg, ale nie ma właściwości psychoaktywnych i tetrahydrokannabinolu, powszechnie znanego jako THC, który między innymi ma właściwości przeciwbólowe, ale jest psychoaktywny.

Business Insider stworzył listę zdrowotnych korzyści wynikających z przyjmowania marihuany, które zostały potwierdzone w badaniach naukowych. A biorąc pod uwagę, że tylko 6% badań nad konopiami dotyczy ich prozdrowotynych właściwości, możemy przyjąć, że lista ta z każdym rokiem będzie się wydłużać.  

 

  1. Leczy jaskrę

Wedle danych Instytutu Ochrony Zdrowia w Polsce jaskra zajmuje drugą po zaćmie pozycję wśród chorób oczu, które prowadzą do ślepoty i odpowiada za 8% takich przypadków. W naszym kraju obecnie na jaskrę choruje około 200 tys. osób, a kolejne 600 tys. jest nią zagrożonych. Okazuje się jednak, do walki o zdrowie naszych oczu dołącza marihuana, która nie tylko zapobiega jaskrze, ale i pomaga ją leczyć. 

Jaskra przez zwiększone ciśnienie w gałce ocznej niszczy nerw wzrokowy, doprowadzając ostatecznie do utraty wzroku. Działanie marihuany polega na zmniejszeniu ciśnienia w oku, zarówno u osób zdrowych, jak i tych, którzy już chorują na jaskrę. To oznacza, że przyjmowania marihuany pomaga spowolnić progresję choroby, a w rezultacie zapobiegać ślepocie. 

  1. Polepsza stan płuc i odwraca rakotwórcze skutki spowodowane paleniem tytoniu

Do takich wniosków doszli uczeni, którzy przez ponad 20 lat prowadzili badania grupy 5115 młodych dorosłych. W opublikowanym w styczniu 2012 roku raporcie wykazali, że marihuana nie tylko nie osłabia pracy płuc, a wręcz przeciwnie - może nawet zwiększyć ich pojemność. Autorzy tych badań poszukiwali czynników zwieszonego ryzyka chorób serca i w tym celu testowali pracę płuc członków badanej grupy. Okazało się, że u palaczy tytoniu praca płuc z czasem ulegała pogorszeniu, natomiast u użytkowników marihuany następował wzrost pojemności płuc. Badacze jednak podkreślają, że mogło to być spowodowane z charakterystycznymi głębokimi wdechami, podczas palenia marihuany, a nie z właściwościami leczniczymi samych konopi. Faktem jednak jest, że płuca palaczy „trawki” były w o wiele lepszym stanie niż płuca palaczy tytoniu. 

  1. Pomaga kontrolować napady padaczkowe

Już w 2003 roku znane były dowody naukowe na to, że spożywanie marihuany może zapobiegać napadom padaczkowym. Badacz Robert J. DeLorenzo podał ekstrakt z marihuany i syntetyczną marihuanę szczurom cierpiącym na epilepsję. Lek zapobiegał napadom padaczkowym u szczurów przez około 10 godzin. Dziś wiemy, że kannabinoidy, takie jak THC, kontrolują napady poprzez łączenie się z komórkami mózgu odpowiedzialnymi za regulowanie pobudzenia i relaksacji. 

  1. Zmniejsza objawy zespołu Dravet

Zespół Dravet to ciężka postać padaczki mioklonicznej, która pierwsze objawy daje pomiędzy 3 a 9 miesiącem życia. Choroba powoduje częste napady padaczkowe i znacznie opóźnia rozwój, często prowadząc do umiarkowanego lub znacznego upośledzenia umysłowego. 

Kilka lat temu opisano przypadek 5-letniej dziewczynki dotkniętej zespołem Dravet, która miała nawet 300 napadów tygodniowo. Zdesperowani rodzice zaczęli podawać jej medyczną marihuanę bogatą w CBD, ale o niskim stężeniu THC. Okazało się, że lek na bazie konopi zmniejszył ilość napadów do jednego tygodniowo. Poza tym przypadkiem również inne dzieci, którym podawano marihuanę, doświadczyły podobnych efektów. 

Lekarze przyznają, że zawarty w konopiach CBD współdziała z komórkami mózgu i wycisza nadmierną jego aktywność, która powoduje ataki. 

  1. Zapobiega emigracji nowotworu

Jednym z istotnych problemów w walce z nowotworami jest ich zdolność do dawania przerzutów. W 2007 roku pojawiły się jedne z pierwszych badań wskazujących, że związki chemiczne zawarte w konopiach indyjskich potrafią skutecznie zapobiegać migracji komórek nowotworowych do kolejnych narządów. 

Komórki nowotworowe tworzą więcej kopii genu Id-1 niż komórki nienowotworowe, a on sprzyja rozprzestrzenianiu się komórek po całym organizmie. Przeprowadzone badania sugerują, że kannabinoidy potrafią wyłączyć ten gen, a tym samym powstrzymać nowotwór przed migracją i rozwojem przerzutów. W przeprowadzonych badaniach wzięto pod lupę w warunkach laboratoryjnych komórki raka piersi, które charakteryzowały się wysokim poziomem ekspresji genu Id-1 i zaczęto leczyć je kannabinoidami. Wkrótce okazało, że ekspresja Id-1 w komórkach nowotworowych zmniejszyła się, dzięki czemu rozprzestrzeniały się o wiele mniej agresywnie. 

Dodatkowo niektóre badania, np. prowadzone w Hiszpanii czy Izraelu pokazują, że związki zawarte w konopiach potrafią nawet niszczyć komórki nowotworowe. 

  1. Zmniejsza stany lękowe

Użytkownicy medycznej marihuany twierdzą, że lek na jej bazie przynosi im ulgę w bólu i tłumi nudności, a są to dwa główne powody, dla których stosuje się ją do niwelowania skutków ubocznych chemioterapii. 

Natomiast w 2010 roku badania wykazały, że niektóre leki na bazie konopi przynoszą jeszcze inne korzyści, a mianowicie zmniejszają stany lękowe, co w znacznym stopniu przyczyniałoby się do poprawy nastoju i działało podobnie jak środki uspokajające podawane w małych ilościach. 

Naukowcy zalecają jednak ostrożność w przyjmowaniu medycznej marihuany, ponieważ zbyt duża dawka może zwiększać stany lękowe i wywołać paranoję. 

  1. Spowalnia progresję Alzheimera

Mówiąc w dużym uproszczeniu za chorobę Alzheimera odpowiada enzym, za sprawą którego tworzą się płytki amyloidowe, które zabijają komórki mózgowe i w rezultacie prowadzą do rozwoju choroby. Okazuje się jednak, że w walce z chorobą Alzheimera przychodzi marihuana, która spowalnia progresję choroby. W 2006 roku ukazało się badanie sugerujące, że jeden z aktywnych składników marihuany – THC – spowalnia tworzenie się płytek amyloidowych, poprzez skuteczne blokowanie enzymu, który je wytwarza. Dzięki temu progresja choroby zwalnia. 

  1. Przynosi ulgę w bólu w stwardnieniu rozsianym 

Marihuana może łagodzić bolesne objawy jakie towarzyszą stwardnieniu rozsianemu. Jody Corey-Bloom przebadała 30 pacjentów dotkniętych stwardnieniem rozsianym, którzy zmagali się z bolesnymi skurczami mięśni. Wcześniej nie pomagało im żadne dostępne leczenie, ale po wypalaniu marihuany przez kilka dni odczuwali mniejszy ból. Najprawdopodobniej dzieje się to na skutek łączenia się THC zawartego w konopiach z receptorami w nerwach i mięśniach, przez co chory uwalnia się od bólu. Inne badania sugerują, że związek chemiczny THC może również pomagać w kontrolowaniu skurczów mięśni. 

  1. Redukuje skurcze mięśni w innych chorobach 

Nie tylko chorzy na stwardnienie rozsiane mogą korzystać z właściwości ukrytych w konopiach indyjskich. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że marihuana przynosi ulgę również w innych rodzajach skurczów mięśni, wywoływanych przeróżnymi chorobami. Jednym z takich przypadków był nastolatek imieniem Chaz, który choruje na miokloniczne trzepotanie przepony. Choroba ta powoduje nieustanne skurcze mięśni brzucha i przepony, które nie tylko są bardzo bolesne, ale również utrudniają oddychanie i mówienie. Również w jego przypadku nawet najsilniejsze leki na receptę nie były skuteczne. Dopiero zastosowanie medycznej marihuany pozwoliło na natychmiastowe uspokojenie ataków i skurczów mięśni przepony 

  1. Zwiększa efektywność leczenia wirusa HCV i związane z nim skutki uboczne

Wirusowe zapalenie wątroby typu C, w skrócie WZW C, wywoływane przez wirus HCV to choroba zakaźna, która nieleczona może prowadzić do marskości i/lub raka wątroby. Problem w tym, że leczenie WZW C jest ciężkie i powoduje wiele negatywnych skutków ubocznych, takich jak zmęczenie, nudności, bóle mięśni, utrata apetytu czy depresja. Do tego wszystkiego trawa miesiącami. Niektórzy pacjenci nie są w stanie ukończyć terapii właśnie ze względu na nieprzyjemne skutki uboczne. 

W 2006 roku odkryto, że z pomocą pacjentom chorym na WZW C mogą przyjść konopie. Przeprowadzone badania wykazały, że pacjenci stosujący marihuanę z sukcesem ukończyli terapię przeciwwirusową, podczas gdy tylko 29% osób, które nie przyjmowały jej, doprowadziło leczenie do końca. Najprawdopodobniej było to spowodowane tym, że marihuana zmniejsza skutki uboczne leczenia. 

Kolejnym ciekawym wnioskiem było to, że wydaje się, że marihuana poprawiła także skuteczność samego leczenia. U około 54% pacjentów z HCV, którzy palili marihuanę, udało się nie tylko obniżyć, ale i utrzymać poziom wirusa na niskim poziomie. Wśród niepalących było to tylko 8% badanych. 

  1. Marihuana leczy choroby związane z zapaleniem jelit 

Pacjenci ciepiący na różnego rodzaju choroby związane z zapaleniem jelit, takie jak choroba Leśniewskiego-Crohna czy wrzodziejące zapalenie jelita grubego również mogą odnieść korzyści z przyjmowania marihuany. 

W 2010 naukowcy odkryli, że związki chemiczne w marihuanie, włączając w to THC i CBD, współdziałają z komórkami ciała i odgrywają ważną rolę w funkcjonowaniu jelit i reakcjach immunologicznych organizmu. Związki podobne do THC wytwarzane przez ciało zwiększają przepuszczalność jelit, wpuszczając do nich bakterie. Natomiast pochodzące z roślin kannabinoidy blokują te związki wywarzane przez organizm, zapobiegając w ten sposób tej przepuszczalności i sprawiając, że komórki jelita są ze sobą ciaśniej połączone. 

  1. Uwalnia od dyskomfortu spowodowanego artretyzmem

Marihuana łagodzi ból, zmniejsza zapalenie i sprzyja dobrej jakości snowi, co w znacznym stopniu pomaga i przynosi ulgę w bólu oraz uwalnia od dyskomfortu osoby cierpiące na reumatoidalne zapalenie stawów. 

Badacze podawali pacjentom reumatologicznym Sativex – lek na bazie marihuany, mający na celu łagodzenie bólu. Po dwóch tygodniach osoby zażywające go w znacznym stopniu odczuły zmniejszenie bólu i poprawę jakości snu. 

  1. Wspiera metabolizm 

Przeprowadzone badania doprowadziły do wniosku, że palacze marihuany są statystycznie szczuplejsi od przeciętnej niepalącej osoby i mają od nich lepszą przemianę materii, a ich organizm lepiej reaguje na cukier. A to wszystko pomimo spożywania więcej liczby kalorii! 

Badacze przeprowadzili w ramach badań analizę danych ponad 4500 dorosłych Amerykanów, spośród których 579 osób określono jako palaczy, co oznacza, że palili marihuanę w ciągu ostatniego miesiąca. Około 2000 paliło marihuanę w przeszłości, podczas gdy kolejne 2000 nigdy jej nie stosowało. 

Podczas analizy zwrócono także uwagę na wpływ cukru na ich ciała analizowanych osób: ich poziom insulin i cukru we krwi, gdy nic nie jedli w ciągu 9 godzin i bezpośrednio po spożyciu cukru. 

Okazało się, że palacze marihuany nie tylko byli szczuplejsi, ale też ich ciało zdrowiej reagowało na cukier. 

  1. Łagodzi objawy tocznia

Medyczną marihuanę można również stosować do leczenia objawów tocznia, autoimmunologicznej choroby, która polega na tym, że organizm z nieznanego powodu zaczyna atakować samego siebie. 

Niektóre związki chemiczne w marihuanie wydają się mieć uspokajający wpływ na układ odpornościowy, dzięki czemu pomagają radzić sobie z objawami tocznia. Pozostałe pozytywne korzyści z marihuany w przypadku tej choroby są najpewniej wynikiem zmniejszenia bólu i nudności. 

  1. Pobudza kreatywność naszego mózgu

Może nie jest to bezpośrednio zdrowotna korzyść, ale na jej poparcie również mamy naukowe dowody. 

Marihuana wykazuje pozytywne skutki psychiczne, zwłaszcza jeśli chodzi o zwiększanie kreatywności. Mimo tego, że ludzka pamięć krótkoterminowa wydaje się funkcjonować gorzej pod wpływem konopi, to użytkownicy marihuany wypadają lepiej w testach wymagających pomysłowości i nowych idei. 

W jednym z badań poddano uczestników testom na ich zdolność do wymyślania różnych słów powiązanych z jakąś koncepcją i odkryto, że przyjmowanie marihuany pozwoliło im wymyślić więcej różnorodnych pomysłów. Wydaje się, że marihuana pomaga mózgowi wykryć więcej odległych powiązań, które prowadzą do powstawania odmiennych i nowatorskich idei. 

Inni uczeni odkryli, że niektórym uczestnikom poprawiały się zdolności słowotwórcze, czyli ich zdolność do wymyślania różnych słów, kiedy byli pod wpływem marihuany. Częściowo ten wzrost kreatywności może być spowodowany uwalnianiem dopaminy w mózgu, zmniejszeniem zahamowań i pozwalaniu ludziom na poczucie się bardziej swobodnie, dając mózgowi zdolność do postrzegania rzeczy odmiennie niż dotychczas. 

  1. Zmniejsza, a nawet leczy chorobę Leśniewskiego-Crohna

Wspominaliśmy o tym nieco w punkcie poświęconym różnego rodzaju zapaleniom jelit, jednak okazuje się, że w przypadku choroby Leśniewskiego-Crohna efekty zażywania marihuany mogą być jeszcze bardziej spektakularne. Choroba Leśniewskiego-Crohna to zapalenie jelita cienkiego, która powoduje m.in. silne bóle, wymioty, biegunki i utratę wagi. Ostatnie badania pokazały, że palenie marihuany znacząco zmniejsza te obawy aż u 10 pacjentów na 11 i powoduje całkowitą remisję choroby u 5 pacjentów. 

To niewielkie badanie, ale inne eksperymenty dawały podobne wyniki. Kannabinoidy zawarte w marihuanie wydają się pomagać jelitom w regulowaniu bakterii i pracy jelit. 

  1. Łagodzi objawy w chorobie Parkinsona. 

Ostatnie badania pokazały, że palenie marihuany zmniejsza ból i drżenia, a także poprawia jakość snu u osób cierpiących na chorobę Parkinsona. Szczególnie imponująco poprawiły się pod jej wpływem zdolności motoryczne.  

  1. Pomaga weteranom cierpiącym na PTSD

W niektórych stanach USA medyczna marihuana została dopuszczona do leczenia zespołu stresu pourazowego – PTSD, jako jeden ze skuteczniejszych leków. Na przykład w stanie Nowy Meksyk PTSD znajduje się na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o wystawianie zezwolenia na medyczną marihuanę. Naturalnie występujące kannabinoidy podobne do THC pomagają regulować układ, który powoduje strach i lęki w naszym ciele i mózgu. 

  1. Chroni mózg po udarze 

Badania wykazały, że marihuana może skutecznie chronić mózg przed zniszczeniami, jakie powstają w wyniku udaru, poprzez zmniejszenie rozmiarów obszaru dotkniętego udarem – przynajmniej u szczurów, myszy i ludzi. To nie jedyne badanie, które wykazało neuroprotekcyjne efekty konopi. Inne badania pokazały, że roślina ta może pomóc w ochronie mózgu po innych groźnych urazach, jak wstrząśnienie mózgu. 

  1. Chroni mózg przed skutkami wstrząśnienia i urazu

Naukowcy mają dowody, że marihuana może pomagać w leczeniu się mózgu po wstrząśnieniu czy ciężkim urazie. U myszy, marihuana zmniejszyła stłuczenie mózgu i pomogła w gojeniu się po ciężkim urazie. Niektórzy postulują, że powinno się pozwolić sportowcom na używanie marihuany, jeśli rezultaty badań wykażą, że jest ona skutecznym lekiem neuroprotekcyjnym. 

  1. Pomaga wyeliminować koszmary 

Ta kwestia jest dosyć skomplikowana, ponieważ łączy efekty, które mogą być jednocześnie pozytywne i negatywne. W normalnych warunkach marihuana zakłóca cykl snu poprzez przerwanie późnej fazy REM. W dłuższej perspektywie może to stanowić problem dla osób, które często stosują marihuanę.  

Jednak dla osób ciepiących z powodu koszmarów, zwłaszcza jeśli są one związane z PTSD, taki efekt może być bardzo pomocny. Koszmary i inne sny pojawiają się podczas tej samej fazy snu. Poprzez zakłócenie fazy REM, wiele spośród tych snów, w tym koszmary, się nie pojawi. Badania, w których wykorzystano syntetyczny kannabinoid, podobny, ale jednak różny od THC, wykazały znaczne zmniejszenie liczby koszmarów u pacjentów z PTSD. 

Dodatkowo, jeśli nawet częste przyjmowanie marihuany będzie miało negatywny wpływ na sen, to i tak może być ona lepszym środkiem pomocniczym niż inne substancje stosowane do tej pory. Niektóre z nich, włączając leki i alkohol, mogą mieć potencjalnie gorsze wpływ na sen, chociaż jest to kwestia, która wymaga dalszych badań. 

  1. Redukuje skutki uboczne chemioterapii 

Jednym z najbardziej znanych zastosowań marihuany jest wykorzystanie jej przez osoby przechodzące chemioterapię. Pacjenci z nowotworami, którzy są leczeni chemia, ciepią z powodu silnych bólów, mdłości, wymiotów i utraty apetytu. A to może prowadzi do dalszych komplikacji zdrowotnych. Marihuana może pomóc zredukować te skutki uboczne, zmniejszając ból i nudności oraz zwiększając apetyt. 

  1. Pomaga rzucić alkohol 

Marihuana jest bezpieczniejsza niż alkohol, w co może być ciężko uwierzyć w karu nad Wisłą☺ Nie oznacza to wprawdzie, że jest całkowicie bezpieczna, ale jest o wiele mniej uzależniająca i nie powoduje tyle zniszczeń fizycznych. 

Takie zaburzenia jak alkoholizm polegają na zakłóceniach w systemie endokannabinidowym. Z tego powodu niektórzy ludzie uważają, że konopie mogą pomóc pacjentom na nie cierpiącym. 

Badania wykazały, że niektórzy ludzie stosują marihuanę, jako mniej szkodliwy substytut alkoholu, leków na receptę i nielegalnych narkotyków. Najbardziej popularnym powodem, dla którego tak jest to, że marihuana wykazuje mniej niekorzystnych efektów i jest mniej prawdopodobne, że spowoduje problemy w przypadku odstawienia.

Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź nasz kanał YouTube! ZOBACZ TERAZ

Medyczna Marihuana, Olej z Konopi

Mari-Med Clinic Wrocław

Sklep stacjonarny - Pasaż Zielińskiego

MASZ PYTANIA?

Skontaktuj się z nami!

+48 696 744 447

 

 

Copyright 2017 - Mari-Med Clinic. All rights reserved.

Realizacja: Strony www Wrocław